wtorek, 17 września 2013

Agatha Christie "Zatrute pióro"

Uwielbiam te angielskie chatki i chałupki, ogródki, płoty, ścieżki, kościółki i wścibskich sąsiadów! A że przy okazji w każdej takiej mieścince mieszka wyjątkowo wredny morderca, to już zupełnie inna sprawa :-) No i lepiej nie przekombinować w życiu. Taki wniosek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...