Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mann. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

Tomasz Mann "Śmierć w Wenecji"

Uwielbiam "Czarodziejską górę", więc po "Śmierć..." sięgałam bez obaw. I trochę byłam zaskoczona, a trochę wręcz przeciwnie. Nie zaskoczył mnie styl, nastrój, dokładność, subtelność i uczciwość. Zaskoczyła mnie tematyka... Odważna, biorąc pod uwagę moment powstania książki. A nawet bardzo odważna... 

środa, 18 września 2013

Tomasz Mann "Czarodziejska Góra"

Po raz pierwszy przeczytałam tę powieść gdy miałam 13 lat. I wpadłam po uszy. Zabierałam ją ze sobą na wszystkie wakacje, pod namiot, w Tatry, do samolotu i na prom... Mój mąż zapytał mnie kiedyś, czy zakochując się w "Czarodziejskiej Górze" nie mogłam wziąć pod uwagę jej gabarytów... Miłość jest ślepa, jak widać... I pozbawiona rozsądku... I dziurawi serca, a niektórym płuca...