Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymborska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymborska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 września 2013

Wisława Szymborska "Lektury nadobowiązkowe"

Nawet nie umiem tego skomentować... Sama nie wiem, jak to się stało, że przeczytałam tę książkę. I nadal jestem nią oczarowana. Albo raczej - zaczarowana... Zupełnie nie ma znaczenia, o jakiej powieści, instrukcji obsługi, karcie gwarancyjnej, czy menu w restauracji pisze Szymborska... Ale za to jak?!

czwartek, 12 września 2013

Anna Bikont, Joanna Szczęsna "Pamiątkowe rupiecie. Biografia Wisławy Szymborskiej"

Inteligencja, humor, dystans, życzliwość i maniery.
I że się wiersze nie biorą z niczego...
I że jak ktoś jest radosny, to w każdej jego komórce ta radość mieszka, a nie tylko w okolicach uzębienia...
I że mądrość nie mieszka w grubym portfelu...
I że skromność to cnota, a nie wstyd...
I że jak się siądzie na chwilę, to można coś zobaczyć, bo w biegu widać tylko plecy tych, co też biegną...
I że są przyjaźnie...
I że jeszcze milion innych spraw...