Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ekologia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 października 2013

Emilia Dziobak i in. "Draka Ekonieboraka"

Książka z rodzaju: zróbmy cokolwiek, byle miało dobry tytuł. Jako praktykująca miłośniczka środowiska naturalnego uznaję tę książkę za porażkę. Współczuję ludziom, którzy czytając ją swoim dzieciom chcieli je zachęcić do szanowania przyrody...


czwartek, 12 września 2013

Vanessa Farquharson "Zieloni śpią nago"

Czy to bardziej jest wyrzut sumienia, że nie oszczędzam do granic możliwości, nie "eko" wszystkiego, nie czytam aż tak dokładnie tych miniaturowych składzików na etykietkach...
Czy może raczej jest to bunt przeciw skrajnej opcji wszystkiego...
Poglądy i sytuacje w książce radykalne, nie będę przytaczać, bo czasem to ciężka artyleria, a niektórych to aż się wstydzę...
Kilka przemyślałam i mam poczucie, że coś małego dla świata zielonego w związku z tym zrobiłam. A że jest to kupowanie lodów w wafelku, a nie na patyku (patyk drewniany - niszczenie drzew; patyk plastikowy - trujący proces technologiczny), albo  wylewanie wody po gotowaniu makaronu do toalety, to moja słodka tajemnica...