Mam w głowie wielką mieszaninę książki i filmu. Obie wersje - cudowne! Niespotykana zgodność treści i atmosfery książki z późniejszą adaptacją filmową... Warto przeczytać, a potem obejrzeć. Ale równie dobrze można najpierw obejrzeć, by potem czytając słyszeć głos Dominika albo znerwicowanej mamy... Mistrzowie sceny nawet z bajki zrobią arcydzieło...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kern. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kern. Pokaż wszystkie posty
środa, 9 października 2013
Ludwik Jerzy Kern "Proszę słonia"
Mam w głowie wielką mieszaninę książki i filmu. Obie wersje - cudowne! Niespotykana zgodność treści i atmosfery książki z późniejszą adaptacją filmową... Warto przeczytać, a potem obejrzeć. Ale równie dobrze można najpierw obejrzeć, by potem czytając słyszeć głos Dominika albo znerwicowanej mamy... Mistrzowie sceny nawet z bajki zrobią arcydzieło...środa, 18 września 2013
Ludwik Jerzy Kern "Karampuk"
Subskrybuj:
Posty (Atom)
