Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 września 2016

Gyorgy Spiró " Kwartet" słuchowisko

Słuchowisko z najwyższej półki. Aktorsko - rewelacja. Realizacja skromniutka, idealna.
Do drzwi zwykłego węgierskiego mieszkania puka przyjezdny z Ameryki. Pan domu uratował mu w 1956 roku życie. Czas się odwdzięczyć. Co najbardziej przykre - czy to Węgry, Ameryka, rok 1956 czy 2016, niestety prawdy absolutne nadal prawdziwe.
Kim są ludzie władzy, czym jest rządzenie, co to znaczy być dobrym człowiekiem? I czy wdzięczność się należy? I czy łatwo ją okazać? A przyjąć?

niedziela, 4 stycznia 2015

Amy Stewart "Zbrodnie robali"

Jeżeli kiedykolwiek miałam wątpliwości, jaka siła sprawcza decyduje o losach świata, to po przeczytaniu tej książki nie powinnam ich już mieć. Gdyby nie to, że jestem biologiem, napisałabym: robale... A tak znowu muszę się wymądrzać o owadach i innych świństwach...

środa, 22 stycznia 2014

Jane Austen "Mansfield Park"

Zaskakujące, że mogę czytać tę książkę znowu i znowu, i za każdym razem prawie wcale jej nie pamiętam... Albo ja mam sklerozę albo książka nie zapada w pamięć. Naturalnie wybieram drugą wersję.

wtorek, 14 stycznia 2014

Norman Graves "Białe Boginie"

Kompendium wiedzy o kulcie bogiń. Wnikliwe i udokumentowane. Moje naukowe poszukiwania informacji o kulcie bogiń w kulturze starożytnych Celtów walijskich powiększyły się o sporo faktów. Niestety wadą takich publikacji jest czas... Czas, który człowiek spędza, wertując kartki... I gdzie otworzy, tam znowu czyta... Wszystko ciekawe...

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Homer "Odyseja"

Nigdy Homera nie czytałam. Oprócz obowiązkowych fragmentów w szkole, co uważałam za zło konieczne...
Postanowiłam nadrobić zaległości...
Na szczęście znałam zakończenie wcześniej ;-), więc mogłam sobie poczytywać ruchem konika szachowego...
Poczytywać z przyjemnością!

środa, 6 listopada 2013

Victor Hugo "Nędznicy"



Chyba już się nie czytuje takich ksiażek. Wyszły z mody. Są passe. No bo cóż to za temat!? Czy ktoś widział taki brud, upokorzenia, człowieczeństwo ubrane w łachmany? Już samo słowo: łachmany jest nienowoczesne... Taki świat... Ale czasem warto uszczknąć sobie jakiś fragment historii literatury i próbować zrozumieć ewolucję, a może rewolucję, w pisarstwie.

Ernest Hemingway "Komu bije dzwon"

Dziwna książka... Antywojenna, ale przesycona wojną... Trochę miłosna, ale właściwie pozbawiona bez miłości... Delikatna, ale bardzo brutalna...

niedziela, 3 listopada 2013

Aleksander Dumas "Hrabia Monte Christo"

Klasyka. Łotrzykowsko-arystokratyczna. Szelmowska. Z niesamowitymi, jak na owe czasy, dwuznacznościami... Och, aż mi się wachlarz zaciął ze wstydu ;-)

Herriet Beecher Stowe "Chata wuja Toma"

Nie wiem, czy współczesna młodzież może jeszcze czytać takie powieści... "Za moich czasów" już była dość anachroniczna, a teraz, w dobie tweetera, facebooka i skype'a powieść o niewolnictwie w jego najgorszym wydaniu może odrzucać. Wiem, że dzieciaki oglądają teraz każdego dnia na każdym kanale telewizyjnym rozpruwające wnętrzności sceny morderstw, ale o współczuciu, bólu, uczuciach już chyba nie czytują... Chyba, że jest to uczucie do wampira, albo istoty z innego przedziału wirtualnej czasoprzestrzeni... Ale murzyn...I do tego niewolnik...?
A mnie się kiedyś bardzo "Chata wuja Toma" podobała... Ale ja normalna nie jestem, co już zostało powiedziane wielokrotnie...

piątek, 25 października 2013

Jane Austen "Opactwo Northanger"

Spośród wszystkich ksiażek Jane Austen tę lubię najmniej. Co oznacza, że przeczytałam ją zaledwie ze dwadzieścia razy...

czwartek, 24 października 2013

Waldemar Łysiak "Szachista"

Czytałam sto lat temu i byłam zachwycona. Zastanawiałam się teraz, czy powodem był mój wiek (koźlęcy), czy ówczesna rzeczywistość, czy może treść. Teraz zweryfikowałam. Zmienił się mój wiek (niestety!), rzeczywistość (na szczęście!), a treść zachwyca mniej. Inaczej mówiąc - to ja zmieniam książki z bardzo fajnych na zaledwie średnie... No bo przecież nie rzeczywistość!

piątek, 4 października 2013

Mark Logue i Peter Conradi "Jak zostać królem"

Po obejrzeniu filmu nie ma co sięgać po książkę! 

czwartek, 3 października 2013

Teresa Hołówka "Delicje ciotki Dee"

W czasach głębokiej komuny ta ksiażka smakowała jak najprawdziwsze delicje! Czytaliśmy sobie w domu jej fragmenty na głos, zaśmiewając się do łez! Najbardziej pamiętam to, że na zajęciach z uprawy roślin amerykańskie dzieci nie mogły dotykać ziemi w doniczkach ze względów bezpieczeństwa. A teraz mam za swoje! W zastraszająco szybkim tempie zaraziliśmy sie od Amerykanów wszystkich tym, co durne, bezsensowne i ogłupiające... 

środa, 2 października 2013

Umberto Eco "Imię róży"

Arcydzieło! Konstrukcja utkana jak najbardziej skomplikowana tkanina! Bohaterowie skontrastowani i ze sobą i z otoczeniem... Mnóstwo wątków poboczych, ale i tak strach kartki przerzucać...


Stefan Gieysztor "mój Pianista"

Najlepiej przeczytać i obejrzeć. Albo nie! Lepiej obejrzeć, przeczytać i jeszcze raz obejrzeć... Zupełnie inaczej patrzy się na aktorów, gdy zna się pewne sekrety... Grana postać staje się nieco schizofreniczna, w pozytywnym sensie: z jednej strony jest bohaterem filmu, a drugiej prześwieca przez nią aktor, jego osobowość, jego charakter... No i oczywiście historie, o którym nie śniło się zwykłym oglądaczom... 

wtorek, 1 października 2013

Nadżib Mahfuz "Opowieści starego Kairu"

Zastanawiam się, jakie przymiotniki najlepiej określiłyby tę powieść... Wszystkie wydają mi się banalne... Powieść tarasowa. Powieść małżeńska. Powieść kulturowa. Powieść tragiczna. Powieść za murem. Nie ma kultur lepszych i gorszych, ale są kultury łatwe i trudne. Ta powieść opowiada o trudnej... Bardzo trudnej...


poniedziałek, 30 września 2013

Juliusz Jerzy Herlinger "Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków"

Patrzę z perspektywy czasu na swoje dzieciństwo i myślę, że chyba odbiegało ono od normy... Na przykład to jest książka z mojego dzieciństwa...


czwartek, 26 września 2013

Eric-Emanuel Schmitt "Dziecko Noego"

Opowieść o tolerancji. Bardzo mi bliska. O tym, co to znaczy pielęgnować.


środa, 25 września 2013

Orhan Pamuk "Nazywam się Czerwień"

Chyba jednak Komitet Noblowski wie co robi, przyznając swoje nagrody... Ta książka jest zupełnie czymś innym, niż można się spodziewać po książce... Skrzyżowanie "Baśni z tysiąca i jednej nocy" z kryminałem i powieścią historyczną... Naracja - z innej planety! Jak Pamuk na to wpadł? Ki diabeł podszepnął mu, żeby tak poprowadzić powieść? Szatański pomysł, szatańskie wykonanie i boski efekt! Widziałam kiedyś film "Sekret księgi z Kells". Ta sama Muza maczała w tym... pędzel.


wtorek, 24 września 2013

Borys Polewoj "Opowieść o prawdziwym człowieku"

Powieść radziecka na wskroś. Wojenna. Dzielny bohater walczy za ojczyznę. Walczy przede wszystkim z własnymi słabościami... Jednak w tej sowietskiej poetyce jest coś chwytającego za serce...