W domach z betonu nie ma wolnej miłości...
Ta książka przekonuje mnie, że nasze życie jest piękne, barwne, niemonotonne, niezwykłe i szczęśliwe między innymi dzięki jednemu promilowi szaleńców, żyjących obok nas! Nawet jeśli mieszkają w domu-muszli, albo w domu-kartonie...
Beton przeszkadza. (To już mój wniosek.)



