Od dłuższego czasu chciałam tę książkę przeczytać. Ja jej szukałam, a w tym czasie wydano wersję dla dzieci, mocno zresztą promowaną.
Nie jest to książka dla każdego. Jeśli ktoś, tak jak ja, jest maniakiem opisów przygód podczas przejścia w klapkach-japonkach przez północny masyw gór Korniszonów na Madagaskarze, to niech w te pędy ją czyta.
Lubię powieści podróżnicze pisane ze skromnością, pokorą i szacunkiem dla kultur i ludów. Ta jest właśnie taka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...