Ubawiłam się, nie ukrywam... Dlatego, że uwielbiam ludzi, opowiadających anegdoty o sobie. Ale anegdoty zabawne, a nie promujące... I ta książka pokazuje, że choćbyś nie wiem jak bardzo zadzierał nosa, to i tak możesz nie zauważyć przelatującego ptaka, który zrobi ci kupę na okulary...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...