środa, 18 września 2013

Tomasz Mann "Czarodziejska Góra"

Po raz pierwszy przeczytałam tę powieść gdy miałam 13 lat. I wpadłam po uszy. Zabierałam ją ze sobą na wszystkie wakacje, pod namiot, w Tatry, do samolotu i na prom... Mój mąż zapytał mnie kiedyś, czy zakochując się w "Czarodziejskiej Górze" nie mogłam wziąć pod uwagę jej gabarytów... Miłość jest ślepa, jak widać... I pozbawiona rozsądku... I dziurawi serca, a niektórym płuca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...