niedziela, 27 października 2013

Marcin Bruczkowski "Bezsenność w Tokio"

Bardzo, bardzo mi było przykro... Tę książkę wpisałam kiedyś na listę "Koniecznie chcę przeczytać" i aż podskakiwałam z radości, gdy zdobyłam ją na wykopaliskach w bibliotece... No i klops... Całkowity brak porozumienia. Niezgodność charakterów. Każdy sędzia rodzinny przyznałby nam rozwód. No i rozwiodłam się z tą książką po kilkudziesięciu stronach... Być może coś w środku było, ale ja się nie dokopałam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...