wtorek, 8 października 2013

Michaił Bułhakow "Mistrz i Małgorzata"

Jakże się cieszę, że moja polonistka w liceum nie zmusiła mnie do czytania "Mistrza i Małgorzaty", gdy byłam prawie dorosła! Teraz, gdy już jestem bardzo dorosła, mogłam ją czytać bez otoczki popularności, bestselerstwa i innych cech, które mnie zniechęcają do ksiażek. I doceniam. Bo miał Bułhakow odlotową wyobraźnię... I miał odwagę...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...