czwartek, 24 października 2013

Waldemar Łysiak "Szachista"

Czytałam sto lat temu i byłam zachwycona. Zastanawiałam się teraz, czy powodem był mój wiek (koźlęcy), czy ówczesna rzeczywistość, czy może treść. Teraz zweryfikowałam. Zmienił się mój wiek (niestety!), rzeczywistość (na szczęście!), a treść zachwyca mniej. Inaczej mówiąc - to ja zmieniam książki z bardzo fajnych na zaledwie średnie... No bo przecież nie rzeczywistość!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...