Czytałam sto lat temu i byłam zachwycona. Zastanawiałam się teraz, czy powodem był mój wiek (koźlęcy), czy ówczesna rzeczywistość, czy może treść. Teraz zweryfikowałam. Zmienił się mój wiek (niestety!), rzeczywistość (na szczęście!), a treść zachwyca mniej. Inaczej mówiąc - to ja zmieniam książki z bardzo fajnych na zaledwie średnie... No bo przecież nie rzeczywistość!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...