Świat, lub raczej światek teatralny, okazał się zbyt ciasny, żeby pomieścić "Mizantropa".Odwołania do konkretnych osób są puszczeniem oka tylko do części publiczności.
Druga część wyszła z teatru w ciszy.
I chyba nie była to cisza związana z zachwytem...
Beczące kozy dopełniły całości...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...