Nie jest to naturalnie opowieść o pannie Marple, ani tym bardziej o Herculesie... Jest to natomiast kolejny dowód na to, że jeśli ktoś ma talent i pisać umie i lubi, to nawet jeśli opisze podróż-prawie-dookoła-świata, to czyta się to jakby się człowiek właśnie dowiedział, że świat w ogóle istnieje...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...