Nawet nie umiem tego skomentować... Sama nie wiem, jak to się stało, że przeczytałam tę książkę. I nadal jestem nią oczarowana. Albo raczej - zaczarowana... Zupełnie nie ma znaczenia, o jakiej powieści, instrukcji obsługi, karcie gwarancyjnej, czy menu w restauracji pisze Szymborska... Ale za to jak?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...