To jest coś! Uszanowanie Szanownemu Panu! Jeśli udało się mnie wciągnąć w powieść o tak silnie rozbudowanym wątku historycznym, to jest to prawdziwy wyczyn! Śledziłam akcję z zapartym tchem, analizowałam mapkę, cofałam się, żeby sprawdzić, jak to było, co powiedział, kto to zrobił... Rewelacja!
Piramidy - wiadomo. Tutenchamon - wiadomo.. Wiadomo? Wcale nie! Trzeba przeczytać!
A swoją drogą to ciekawe, że dwie osoby o archeologicznych pasjach są autorami kryminałów...
Czy jest na sali jakiś archeolog?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...