Chyba można tylko współczuć... Największe zawirowanie historii współczesnej zaszło w kuchni u Wałęsów, gdzieś między zupą nic, a deserem w postaci kanapki bez masła... Prawdopodobnie połowa tego małżeństwa wskoczyła w historię z pełną świadomością (przynajmniej po jakimś czasie), ale druga połowa? Jeśli mężczyzna jest głową, a kobieta - szyją, to gratulacje dla szyi! Może narracja jest... nieobiektywna. Ale czy to też nie jest pasujący kawałek historii?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...