czwartek, 26 września 2013

Eduardo Mendoza "Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa"

Nie, no to jest tak głupie, że aż zrywałam boki ze śmiechu! Monty Python mógłby u Mendozy brać korepetycje z absurdu! Mendoza nie pozostawił suchej nitki na politykach, klerze, karierowiczach, religii i historii... Rechotałam jak żaba w stawie... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...