Eduardo Mendoza "Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa"
Nie, no to jest tak głupie, że aż zrywałam boki ze śmiechu! Monty Python mógłby u Mendozy brać korepetycje z absurdu! Mendoza nie pozostawił suchej nitki na politykach, klerze, karierowiczach, religii i historii... Rechotałam jak żaba w stawie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...