czwartek, 12 września 2013

Goscinny, Sempe "Nieznane przygody Mikołajka"


Tego się nie da czytać normalnie! To trzeba prześmiać od pierwszej do ostatniej strony!
Wydawało mi się dawniej, że kolejne tomy "Mikołajka..." będą powieleniem...
Przepraszam panów autora i ilustratora!
Żartowałam!
Zostanę w ramach samoukarania po lekcjach w szkole i nie zjem kanapki z dżemem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...