Milion razy... No, może nie milion, ale przynajmniej... No, powiedzmy: raz. Właśnie teraz. Zastanawiam się, na czym polega fenomen Paddingtona. Ani on miły, ani mądry, ani ładny, ani przyjacielski, ani sprytny, ani wesoły, ani odważny, ani wyjątkowy... I chyba na tym właśnie polega jego fenomen - on jest zwykłym misiem! Przepraszam, Misiem! Takim samym jak ten pluszowy, w łóżku, który codziennie wieczorem stłamszony do utraty tchu pomaga zasnąć, gdy mama już zgasi światło...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...