sobota, 14 września 2013

Salam Pax "Blog z Bagdadu"

Po przeczytaniu książki sprawdziłam, czy istnieje ten blog. Istnieje. Tym bardziej poczułam się wstrząśnięta całą historią. Zawsze uważałam się raczej za pacyfistkę, ale teraz mam całkowitą pewność, że nią jestem. Zapiski Irakijczyka, który podczas wojny w Iraku mieszkał w Bagdadzie, są przerażające. Wojna, która przecież toczyła się niejako za naszą zgodą, była aktem najwyższego okrucieństwa wobec zwykłych ludzi. Cała historia, z jej nieprawdopodobnym zakończeniem, jest warta przeczytania. I zapamiętania. Nie będę opisywać treści, ale mam dreszcze, gdy pomyślę, kto tak naprawdę ostrzegał zwykłych mieszkańców Bagdadu przed bombardowaniami... Niezwykłe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...