Czytałam ją na głos dziecięciu i sądziłam, że jest to książka o akceptacji odmienności. Jakież było moje zdziwienie, gdy usłyszałam wykład na temat jednego z bohaterów tej książki, który całkiem przypadkowo mieszka w klatce w naszym zoo... Wykład o silnym zabarwieniu merytorycznym!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję... poczytam... pomyślę...