piątek, 30 stycznia 2015

Adam Hanuszkiewicz "Psy, hondy i drabina"

Hanuszkiewicz siada obok mnie i opowiada swoje historie. Nieugładzone, jakby stenogramy szeptanych opowieści. Siedzi rozparty w fotelu, opiera dłoń na laseczce i rozpościera swoje myśli ponad głowami słuchaczy. Przepraszam: czytelników...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...