środa, 7 stycznia 2015

"Zapach zielonej papai"

Azja odległa jak galaktyka C732 w gwiazdozbiorze Koziorożca... Nie mogę uwierzyć, że akcja toczy się w połowie XX wieku. Dystans geograficzny równy kulturowemu i mentalnemu.
Film snuje się jak dym z woka podczas przygotowywania zupy dla państwa. Cudowny, spokojny, ale pełen emocji i nastroju. Łagodność zmieszana, nie wstrząśnięta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...