środa, 9 października 2013

Pierre la Mure "Moulin Rouge"

Czytanie biografii jest jak choroba zakaźna. Albo człowiek ją złapie, i wtedy nosi w sobie chorobę do końca życia, albo nie złapie... Moulin Rouge zaraziłam się nieuleczalnie. Za każdym razem, gdy oglądam obrazy wiadomego malarza z tancerkami w roli głównej widzę te duszne knajpy, tanie drinki i ogrom nieszczęścia, który wystaje spod farby... Niewyobrażalny ogrom...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję... poczytam... pomyślę...